“Trzeba Mieć W Sobie Chaos Aby Móc Zrodzić Tańczącą Gwiazdę”


Zniknęłam ze strefy blogowej, mogę się jednak wytłumaczyć, że wakacje, urlopy i takie tam. Nie byłoby to jednak prawdą! Kręcę się w kółko biegnąc nie wiadomo za czym. Chcę narysować to, albo nie lepiej tamto ale .. nie wiem jak ? Przerobiłam chaos w czystej postaci. Co to znaczy, że przerobiłam? Ostatnie prace, zupełnie pozbawione płynności jednej techniki wyglądają jakby niemalże każdą robiła inna osoba. Co by nie być gołosłowną... Tutaj bardzo chciałam w jakiś sposób pomóc dla Ciapkoty szukają domu co jednak zaowocowało tym, że mój Luby zaczął fotografować podopiecznych schroniska (i myślę, że to była najlepsza opcja pomocy). Ważne jak widać było aby spróbować i los skierował nas tam gdzie trzeba 🙂 Oto Zuzia:   rysownik, grafika   Później stwierdziłam, że mam dość wszystkiego i nie wiedzieć po jaką cholerę narysowałam to 'coś', co uważam za zupełnie nie w moim stylu (co nie zmienia faktu, że się napracowałam)   rysunek, grafik
To była męka, wiedziałam, że mam rysować, czułam wręcz głód. Jednak to, co robiłam wprawiało mnie w zdenerwowanie bo... to nie było to! Jak widać metodą prób i błędów dotarłam  do sedna. Mojego męskiego alter ego 😀 Oczywiście niech nikt nie bierze tego na poważne!
Rdzeń mojego poczucia humoru i (jak widać) estetyki stanowią Andrzeje tj. nieokreślone, nierzeczywiste stwory, które broją, biegają nie wiedząc po co... To moja osobista, najsłodsza schizofrenia, którą postaram się doprowadzić do granic perfekcji <3 Czuję ulgę, to było to.
12
Nie wiem co dalej. Czekam na przypływ gorączkowych pomysłów, które mają w zwyczaju pojawić się niespodziewanie, bez zapowiedzi. Najlepiej przed snem, tak jak to było z kochanym Jeżykiem, chociaż obarczone jest to wysokim ryzykiem popadnięcia w niepamięć. Trzymam kciuki aby tak nie było. Wy też. Proszę.